Skąd ta awaria, czyli jak ustrzec się przed porażeniem?

Do awarii w instalacji elektrycznej może dojść na kilka sposobów. Jest też kilka metod, jakimi możemy się posłużyć, żeby zapobiec przykrym niespodziankom. Postanowiłem wybrać kilka przykładowych awarii oraz wskazać Wam, w jaki sposób się przed nimi uchronić.

Dlaczego to nie działa?

Do uszkodzenia instalacji może dojść poprzez wykorzystanie nieodpowiedniego surowca przy produkcji przewodów. Jeszcze kilkanaście lat temu na rynku elektrycznym prym wiodły żyły aluminiowe. Powodem była zapewne cena, która przyciągała kolejnych chętnych. Dzisiaj wiemy już, że na instalacji elektrycznej oszczędzać nie możemy. Każda ugoda może doprowadzić do przykrych konsekwencji.

Aluminium przy wyższych wartościach napięcia może ulec uszkodzeniu. Do złamania przewodu może również dojść samoczynnie, po upływie jakiegoś czasu. Z biegiem lat aluminiowe przewody tracą część swoich właściwości przewodnikowych. Ponadto, stają się łamliwe.  A to w bezpośredni sposób prowadzi do przepięcia i pożaru.

Zamiast aluminiowych żył zaleca się, a właściwie nakazuje, wykorzystywanie przewodów, których serce zrobiono z miedzi. Miedź cechuje się lepszymi wartościami przewodzenia, jest także bardziej niewrażliwa na uszkodzenia mechaniczne. Wykazuje się dłuższą trwałością.

Co się stało?

Do awarii może również dojść przez ułamanie się przewodu. Do takiej sytuacji dochodzi w momencie, kiedy prowadzimy kabel przez jakiś element – ścianę działową w mieszkaniu, bądź obudowę urządzenia. Nierzadko zapominamy o oszlifowaniu ostrych brzegów. Uszkadzają one oplot kabla, a w dalszej mierze przyczyniają się do jego złamania.

Istnieje bardzo prosty środek zaradczy. Możecie przewody puścić przez dławiki kablowe. Chronią one przewód przed nadłamaniami i przecięciami. Stosuje się je w newralgicznych punktach, jakimi są np. wcześniej wspomniane obudowy urządzeń.

 

Zostaw komentarz